Czy możliwe będzie sterowanie urządzeniami za pomocą umysłu?

blog autor

Gabor Fierka | 11-12-2018

Od czasów powstania i spopularyzowania pierwszych komputerów świat, w którym żyjemy, bardzo się zmienił. Urządzenia, które kiedyś były dostępne jedynie dla wąskiego grona inżynierów i naukowców, w momencie wejścia na rynek dały każdemu z nas możliwości, o jakich jeszcze 50 lat temu trudno było pomyśleć. Czynności te, to chociażby możliwość sprawdzenia pogody w dowolnym miejscu na świecie, stanu swojego konta bankowego, słuchania muzyki w drodze do pracy, czy skontaktowania się z dowolną osobą na świecie. To wszystko (i jeszcze więcej) jest dla nas dostępne za pomocą tylko jednego urządzenia. Wydawać by się mogło, że osiągnęliśmy już limit i lepiej być nie może. Ale czy faktycznie nie ma już pola do popisu?

Trudno jest stwierdzić, co jeszcze będziemy w stanie robić w przyszłości dzięki komputerom. Jedno jest pewne – sposób, w jaki będziemy je obsługiwać, może być wygodniejszy. Mimo gigantycznego skoku technologicznego na przestrzeni ostatnich lat, komputery wciąż wyglądają tak samo. Owszem, są szybsze, a zamiast wielkich monitorów CRT mamy dziś cieniutkie ekrany LCD lub LED, ale cały czas jesteśmy zmuszeni do korzystania z myszki i klawiatury, aby być w stanie cokolwiek zrobić. Nawet wprowadzenie smartphonów i ekranów dotykowych niewiele zmieniło – wciąż musimy coś dotknąć/wcisnąć/kliknąć/przesunąć, aby komputer zrozumiał nasze intencje i zrobił to, co chcemy. Pomysł na rozwiązanie tego problemu pojawił się już w głowach autorów powieści science-fiction dawno temu - sterowanie umysłem.

 

blog zdjecie

 

Firma Neuralink, założona przez Elona Muska, postanowiła ten pomysł wprowadzić w życie. Jej celem jest stworzenie interfejsu mózg-komputer. Ma on składać się  z urządzenia o wymiarach rzędu mikrometrów, wszczepionego bezpośrednio do mózgu. Będzie on w stanie przechwytywać impulsy nerwowe, rozchodzące się pomiędzy neuronami w mózgu, a następnie przekazywać je dalej do komputera, który je analizuje i „tłumaczy” na zrozumiały dla siebie kod maszynowy. Interfejs ma powstać i być dostępny w ciągu najbliższych czterech lat, a pierwszą grupą docelową, do której ma trafić, są osoby z obrażeniami mózgu, powstałymi, np. w wyniku wypadku, udaru lub zawału. Oczywiście nie jest to koniec planów, jakie ma Elon Musk wobec swojej firmy. Dalsze plany uwzględniają rozszerzenie możliwości i komercjalizację urządzenia, które być może stałoby się dostępne dla każdego i równie popularne jak dziś smartphony. Kto wie jaki potencjał ma ta technologia? Być może w przyszłości będziemy za jej pomocą robić wszystko to, na co dziś pozwalają nam komputery i internet. Może za 20 lat każdy z nas będzie posiadaczem takiego implantu, a każda informacja będzie dosłownie w zasięgu jednej myśli? Może chcąc zarezerwować stolik w ulubionej restauracji na wieczór wystarczy, że o tym pomyślimy i gdy przyjdziemy do niej, stolik będzie już na nas czekał? To tylko część możliwości – z dalszym rozwojem inteligentnych domów może będziemy w stanie kontrolować myślami wszystko, co się dzieje wewnątrz. Co, jeśli wstając rano i myśląc o kawie, ekspres sam by się włączył i ją zaparzył? Do tego otworzyłyby się wszystkie rolety w domu, włączyło ogrzewanie, światło, a to wszystko tylko dlatego, że wychodząc z łóżka, stwierdziliśmy, że jest za ciemno, troszkę chłodno, a przede wszystkim mamy ochotę na kawę?

blog zdjecie

Technologia ta nie jest jednak bez zagrożeń. Pierwsze, najbardziej oczywiste, to sam interfejs – z założenia ma on być połączony bezpośrednio z mózgiem, co związane jest z przeprowadzeniem zabiegu chirurgicznego. Każda ingerencja chirurgiczna w ludzkie ciało niesie ze sobą jakieś niebezpieczeństwo, dlatego, nie licząc chirurgii kosmetycznej, są one stosowane tylko w ostateczności. A mózg, najbardziej skomplikowany i najdelikatniejszy z ludzkich narządów, tym bardziej podatny jest na uszkodzenie. Dodatkowo, obecnie wszyscy specjaliści z dziedziny neurologii zgadzają się z jednym – nie wiemy jeszcze dokładnie, jak działa nasz umysł. Potrafimy rozpoznać najważniejsze obszary odpowiadające za pamięć, logiczne myślenie, zmysły, ale nie znamy, ani nie rozumiemy jeszcze umysłu jako całości.

blog zdjecie

Zostają jeszcze inne zagrożenia natury technologicznej. Już od wielu lat wirusy komputerowe są poważnym problemem, który w dodatku nie maleje, a wręcz przeciwnie. Musimy założyć, że interfejs, jako urządzenie elektroniczne, nie jest wyjątkiem od reguły i nie będzie w stu procentach odporne na ataki hakerskie. Co więc, jeśli zostanie on zarażony jakimś wirusem lub ktoś obcy uzyskałby do niego dostęp? Zwykły komputer możemy sformatować, naprawić lub w najgorszym wypadku po prostu wyrzucić i kupić nowy. Jednak w przypadku urządzenia wszczepionego bezpośrednio do naszego mózgu nie zawsze będziemy mieli taką możliwość, w końcu mówimy o czymś, co tak naprawdę jest częścią nas samych.

 

Widać, że potencjał tej technologii jest ogromny, ale równie ogromne są niebezpieczeństwa. Możecie się więc zastanawiać czy ryzyko jest warte potencjalnych zysków? Każda raczkująca technologia wywołuje obawy, lecz spójrzmy na to z inżynierskiego punktu widzenia - zagrożenia to nic innego jak problemy do rozwiązania. A jak pokazuje historia, choć nie jesteśmy idealni, to problemy potrafimy rozwiązywać.

 

blog zdjecie

Wpisy które mogą ci się spodobać:

5 największych zagrożeń dla Twojej przyszłości, o których (jeszcze) nie wiesz.

Notatki mistrzów – czyli jak notować, żeby zapamiętywać jak najwięcej

Historie Sukcesów #1 - Grażyna Rusiecka

Wielkie wymieranie programistów?

Obserwuj nas w mediach społecznościowych!

Poznaj nas lepiej śledząc naszego bloga oraz kanały w mediach społecznościowych. Codziennie dostarczamy nowe treści, dzięki którym spojrzysz na naukę i poszerzysz swoją wiedzę.